polski
Szczegóły

Przygotowania w Santiago w Chile

Przygotowania w Argentynie

JPEG - 32.7 kb

Trzy miesiące temu zaczęliśmy organizować miejsca modlitwy w Buenos Aires, gdzie młodzi ludzie mogliby przychodzić, by spotkać się z Chrystusem w bardziej osobisty sposób. Ważność tego projektu potwierdził wybór miejsca kolejnego spotkania pielgrzymki zaufania, która odbędzie się pod koniec tego roku w Chile.

Zaczęliśmy się wspólnie spotykać - księża i osoby świeckie – aby zastanowić się, jak sprawić, by to rozpoczęte dzieło trwało nadal po spotkaniu w Santiago. Po trzech miesiącach rozważań, przygotowań i rozmów zaczęliśmy wprowadzać w życie w parafii Santa Julia nasze plany dotyczące wymarzonego spotkania.

Kiedy przyjechaliśmy do parafii, spotkaliśmy się z młodymi ludźmi, którzy przygotowują oprawę liturgiczną niedzielnej Eucharystii w kościele Santa Julia. Pomogli nam oni nauczyć się śpiewów z Taizé. Potem przenieśliśmy się do „cueva”, tzn. „piwnicy”, miejsca, gdzie zwykle ci młodzi ludzie się spotykają. Tam mogliśmy zobaczyć plakaty z listą młodych osób należących do parafii wraz ze zdjęciami z ich spotkań i wyjazdów. Popijając razem „mate”, obejrzeliśmy krótkie filmy wideo pozwalające nam lepiej poznać, czym żyje Wspólnota z Taizé i jakie były jej początki.

Następnie przygotowaliśmy wszystko do modlitwy: jest to dla nas moment, kiedy cała wspólnota spotyka się razem, by w ciszy trwać przed Bogiem. Dołączyło do nas trochę dzieci – ministranci i ministrantki z parafii, przyjaciele z Chile, parafianie z Santa Julia oraz młodzi ludzie z innych parafii. W czasie modlitwy dało się odczuć prawdziwość obietnicy Chrystusa: „Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.” (Mateusz 18,20).

JPEG - 23.5 kb

Śpiewy z Taizé wprowadzały nastrój modlitwy przez całe spotkanie. Rozbrzmiewały one również, gdy opuszczaliśmy miejsce modlitwy, by w ciszy powrócić do swoich domów.

Mimo że było nas niewiele, mamy nadzieję, że więcej osób dowie się o naszej modlitwie i ludzie z innych parafii także do nas dołączą. Dostaliśmy także sms-y od osób, które dziękowały nam za to, co otrzymały. Wielu szukało nadziei.

Na spotkanie przyszła pewna kobieta ze swoim 23-letnim wnukiem, który odszedł od Kościoła. Godzinę przed rozpoczęciem zadzwoniła do nas i powiedziała: „Chciałabym przyprowadzić wnuka. On bardzo lubi muzykę i gdyby was posłuchał, być może to skłoniłoby go do powrotu. Tylko jak go skłonić do przyjścia?”. Odpowiedzieliśmy, żeby powiedziała mu, że zaproszono ją na modlitwę, ale nie bardzo chce tam iść sama i chciałaby, aby jej towarzyszył … 20 minut później pojawili się oboje! Bardzo to nas ucieszyło, bo oprócz modlitwy podczas spotkania był moment dzielenia się swoją wiarą.

Trudno na razie być pewnym, czy ten młody chłopak powróci do Kościoła, ale wierzymy, że miłość jest ziarnem, które sadzimy na glebie naszych serc i tam dojrzewa, aż zakiełkuję i może wydać owoce. Bóg nas nigdy nie opuszcza. Obojętnie jaką drogą podążamy.

Horacio i Sandra, Duszpasterstwo Młodzieży w diecezji Buenos Aires

Ostatnia aktualizacja: 16 lipca 2010