Spotkanie w Oslo/Trondheim

Wspólne „marzenia” o wrześniowym spotkaniu

Zaczynając przygotowania do kolejnego etapu pielgrzymki zaufania, dobrze by może było pozwolić sobie na trochę marzeń. W marcu dwaj bracia odwiedzili Norwegię, by „pomarzyć” wspólnie z młodymi Norwegami o tym, jak mogłoby wyglądać wrześniowe spotkanie w Oslo/Trondheim.

Sen o zjednoczonym mieście

Tak jak wiele miast, Oslo podzielone jest rzeką na część wschodnią i zachodnią. Mieszkańcy obu dzielnic spotykają się niezwykle rzadko i mają wobec siebie wiele uprzedzeń. Czy uda nam się doprowadzić do prawdziwego spotkania mieszkańców "Grønland", gdzie jest szczególnie duże skupisko imigrantów, z mieszkańcami dzielnic otaczających zamek królewski?

Marzymy o tym, że podczas spotkania Norwegowie z Zachodniego Wybrzeża zostaną ugoszczeni przez rodziny Filipińczyków w Oslo i zobaczą, jak żyją w Norwegii robotnicy z innych kontynentów.

I gdyby podczas spotkania młodzi muzułmanie i chrześcijanie po prostu usiedli ze sobą i zapytali siebie nawzajem o to, co ich interesuje. Nie byłaby to wymiana myśli między specjalistami, ale zwykła rozmowa, by odkryć to, co nas łączy.

Sen o żywym Kościele

W Norwegii, dla wielu ludzi przynależność do Kościoła Państwowego, z jego obrzędami chrztu, bierzmowania, małżeństwa i pogrzebu, stanowi ważny aspekt tożsamości narodowej.
Chociaż około 75% norweskiej młodzieży przystępuje do sakramentu bierzmowania, w przypadku niektórych sama ceremonia straciła wiele ze swego religijnego charakteru. Decyzja o przyjęciu tego sakramentu stała się dla nich kwestią "zwyczaju" - bo tak wszyscy robią.
Bardzo niewielu Norwegów uczęszcza do kościoła w niedzielę. Zaledwie 2-3% regularnie uczestniczy w nabożeństwach, co sprawia, że Norwegia plasuje się na samym dole w europejskim rankingu uczestnictwa w życiu Kościoła.
Być może także „północny temperament” Norwegów sprawia, że wiara w Boga wydaje im się być trudnym obowiązkiem czy pracą.
Historyczne podziały wewnątrz Kościoła również nie pomogły. Przez ponad stulecie Oslo miało dwa rywalizujące ze sobą wydziały teologiczne. (Mają zamiar zorganizować podczas spotkania wspólne sympozjum.)
W jaki sposób wrześniowe spotkanie mogłoby stać się znakiem radości z bycia razem przez śpiew, solidarność i wspólnotę, nawet dla tych, w życiu których „cały splot okoliczności... spycha wiarę na sam koniec liczących się spraw”? (List z Chin)

Sen o Norwegii i Taizé razem

Pielgrzymka zaufania to nie tylko przyjazd do miasta z ikonami i śpiewami z Taizé.
Jak przeżyć te dni naprawdę razem? Będziemy się modlić i śpiewać w języku norweskim i lapońskim. Podczas spotkań tematycznych i wieczornych "night café" muzyka będzie istotnym elementem.
Ale jak pomóc naszym gościom odkryć "norweską duszę" - tak bardzo związaną z rozległą przyrodą i życiem na otwartej przestrzeni?
Jak pomóc im zrozumieć "poczucie sprawiedliwości”, które sprawiło, że ten kraj przez całe lata pomagał w rozwiązywaniu konfliktów w różnych częściach świata?
W Norwegii codzienne życie i rządy oparte są na zaufaniu (coś niemal niewyobrażalnego w wielu krajach na świecie). Jak pielęgnować to zaufanie, które pozwala społeczeństwu wzrastać?

Printed from: http://www.taize.fr/pl_article9983.html - 22 February 2020
Copyright © 2020 - Ateliers et Presses de Taizé, Taizé Community, 71250 France